10 Nadchodzące ferie
ogłoszenia dodaj obiektkontakt
powrót na stronę główną Szklarska Poręba powrót na stronę główną

Ciekawe artykuły


Miejsce na reklamę
tel. (075) 64 19 919


Znajdź na stronie






Dodaj obiekt gratis
drzewo noclegów


Nareszcie ferie - Nadchodzące ferie

Nareszcie ferie [2909]

Zbliżały się ferie, a ja nie miałam pomysłu gdzie się tu wybrać. Sesja zaliczona więc należał się zasłużony wypoczynek. Namówiłam jeszcze kilku znajomych na wspólny wypad no i zaczęły się poszukiwania jakiegoś fajnego, odpowiedniego na studencką kieszeń noclegu. Swoje ogłoszenie daliśmy na serwisie www.szukamnoclegu.pl i zostaliśmy zasypani ofertami. Wybór był trudny ale okazał się bardzo trafny – przytulne pokoje, pyszne jedzonko, blisko centrum, a wszystko to dostosowane do naszego budżetu. Pierwsze dni pobytu w Karpaczu to było totalne lenistwo. Zwiedziliśmy trochę miejscowych atrakcji, ale stwierdziliśmy że szkoda naszego czasu na takie bezsensowne włóczenie się i tak zatłoczonymi ulicami miasteczka. Aby spędzić aktywnie ten wolny czas postanowiliśmy spróbować własnych sił na dwóch deskach. A że nikt z nas nie umiał jeździć na nartach postanowiliśmy poszukać jakieś szkoły i profesjonalnego nauczyciela. Nie było trudno – wystarczy udać się pod pobliski stok narciarski, a szkoły same przed nami wyrastają. Umówiliśmy się z nauczycielem na następny dzień. Aby zebrać siły na uprawianie narciarstwa udaliśmy się do pobliskiej pizzerii napełnić nasze głodne brzuszki. Na szczęście był wolny jeden stolik – prawdopodobnie w sezonie trudno jest upolować “z marszu” jakieś wolne miejsce w punktach gastronomicznych przy głównym deptaku. Następnego dnia rano śniadanko, mocna kawa i ruszyliśmy na spotkanie z przygodą. Cały sprzęt wypożyczyliśmy z wypożyczalni przy stoku. No i się zaczęło. Na początku okropnie się bałam, że sobie nie poradzę, ale z godziny na godzinę było coraz lepiej. Na początku nasze szusowanie wyglądało bardzo nieporadnie (jeżeli ktoś nas obserwował z boku to miał pewnie niezły ubaw), ale dzięki cierpliwości naszego instruktora udało się nam w końcu bez upadku zjechać ze stoku. I tak już było codziennie – deski na nogi i z góóórrrkkkiii! Nauka sprawiła nam tyle radości, że nie wyobrażamy sobie innego sposobu na zimowy relaks. No i oczywiści tylko w Karpaczu. Zostało na na pamiątkę kilka siniaków, ale i tak było warto. W następne ferie też wybieramy się na narty.

Zobacz również



Jeśli chciałbyś umieśćić link do tej strony, poniżej masz gotowy kod.

ONLINE 73 (6) licznik: strona główna | mapa strony | kontakt | dodaj obiekt | Panel klienta
Strona wygenerowana w 0,018 sek.